cały czas banan na ryju. zaciesz maksymalny.
no to byłam tam ok. 9:30. nie było dużo ludzi... tak z 70? i większość z tego to był Echelon holenderski i sycylijski. Było też trochę włochów i rosjan.
szukam tej swojej Holenderki. nie widzę. oparłam się o murek. piszę do niej esa. po jakiś 10min dostałam odpowiedź że ona jest tam i koleżanka robi jej tatuaż. no to ją znalazłam, była wcześniej chyba odwrócona do mnie tyłem i jej nie zauważyłam. pogadałysmy troszkę. ale co ja będę jej przeszkadzać... ona tam miała swoje koleżanki.
no to usiadłam gdzieś koło wódki z sokiem i czytałam książkę. 50 stron jak byk poszło. potem słuchałam trochę muzyki i czekałam na moją Agnieszkę. zjawiła się gdzieś po pierwszej, ale to się wytnie.Świetnie nam się gadało.
gdzieś po 14 zaczeli odgradzać ludzi od wejścia. wszyscy się zbudzili...wkońcu rozłożyli wszystkie bramki. byłyśmy tak blisko, że dosłownie git. poznałyśmy się z Marzeną i jej koleżanką oraztakże dziewczynami z Echelonu.
kurde, poznać Anke... łoł...
echeloni, którzy przyjechali w nocy by czekać przed Columbiahlle, mieli numerki na dłoniach - i wpuścili ich na próbę dźwięku! kur.wa... mogłam przyjechać wcześniej!!
no ale czekamy, czekamy. poznałyśmy nastę
słuchałyśmy razem z nimi jęków i wycia Jareda z soundchecku, bo conieco było słychać. okej. poznałam ksywki Marsów...
- Patyczak (zwany również Jarosławem
- Zwierzak (no ale to wszyscy od zawsze znają {ja też xD}),
- Kaczor (nie na to jak piękny, duży uśmiech xDD)
- no i Skunks (który suma sumarum, by go nie urazić, został zmieniony na Borsuka/Szopa)
Wkońcu i nas wspuścili (o 19). Ochrniarze b. brutalnie mnie przeszukali.
o 20.05 - zagrał ten gówniany support, skończyli o 20.30. wsiuuu...
potem 45 minut spraw technicznych... jakiś głupi Emo Boy z PE koło mnie stał i gadał z inną Echelonką. 'Ej, to Shannon??' spytał, gdy technik od perkusji wszedł by wypróbować bębny. był to krę
nagle światło zgasło. biała kurtyna już była wisiała przed sceną...
zaczęła się moja O FORTUNA... o tym marzyłam... pod koniec utworu Shann zaczął jak zwykle walić w perkusje... nagle wybuch i kurtyna opadła!! A ONI WSZYSCY TAM BYLI!!! I BYŁO ABL! Boże! to że oni byli tak blisko... ta nieogolona morda Jareda xDD.
- O Fortuna,
- ABL,
- Battle of One (rzucił wtedy wodą w publiczność, dostałam prosto w ryj, a większość wlała mi się do ust xDD),
- From Yesterday,
- Savior,
- Praying for a Riot,
- Instrumental +The Story,
- Instrumental + R-evolve,
- Buddha for Mary (zadedykował ją, kur.wa, facetom ;/. blepf. a to moja ulubiona piosenka! walnął jeszcze przed tym przemówę że lubi podziwiać scene z balkonu na samym
końcu hali [czy coś w ten deseń], ale ci pod sceną mają największą frajdę
- Under Pressure (zapytał wtedy "Ktoś zna tą piosenkę?", a ja (jako jedyna ^^) "UNDER PRESSURE!!!". zlookał tak wtedy publike z maksymalnym zdziwnieniem na twarzy)...
- Capricorn (świetny akustyk... bosh...),
- Echelon,
- The Kill,
- Attack,
- The Mission,
- The Fantasy.
nie wiem przy której piosence mnie porwało pogo, to już nie było ważne.
to co ja tam przeżyłam nie da się tak normalnie opisać...
czułam jakby to wszystko nie było prawdą...
jakbym dalej ogladała filmik na youtube...
Jared i jego mina psychopatycznego mordercy... Tim i jego język i wykopy... Shanny i jego koszulka, a raczej jej brak
koncert się niestety skończył. patrze: oficjalny sklep! JUPI! biegne zacieszona i szukam portfela po torbie. kur.wa? WTF? nie ma! no to wyszłam i biegne do samochodu po portfel, mam! chce wrócić do środka a tu pier.dolony niemiecki ochroniarz "SZTOP!" i ni ni ma. blok. a żesz ty, zaraz ci w mordę nakopoię ;/...
kupiłam od tych na zewnątrz plakat i koszulkę.
agnieszka niestety już pojechała, rodzice zwinęli ją odrazu po koncercie.
czekałam potem z Marzeną pod brama na NICH. wkopńcu o 1 w nocy ojciec mnie zwinął... niestety...
odwziózł Marzenę i jej koleżankę na dworzec w Szczecinie. poczciwy.
o 4:30 byłam in da house.
dzisiaj wstałam o 12. włączyłam potem kompa. i Kag do mnie 'byłaś na signing line?'.
okazało się że tam gdzie był ten sklep podpisywali wszystko. fart, nie??
wiem. wnerwiona byłam na maxa. odrazu napisałam o tym Agnieszce.
widzieliście moje fotki, nie?
są beznadziejne, no ale trudno.
postaram się dodać filmiki, ale coś mi wolno wchodzą na youtube, więc....
Devious Comments
--
sorry for my english.
--
"I'm a pretty emotional drummer, when I'm playing..." ~ Shannon Leto.
[link] <-- please, visit my seconds gallery.
sex.
--
Brother, you are shortsighted, naive and starry-eyed, You are not the chosen one, this will be your demise
--
Brother, you are shortsighted, naive and starry-eyed, You are not the chosen one, this will be your demise
--
Brother, you are shortsighted, naive and starry-eyed, You are not the chosen one, this will be your demise
--
"I'm a pretty emotional drummer, when I'm playing..." ~ Shannon Leto.
[link] <-- please, visit my seconds gallery.
normalnie to tak się zazwyczaj nie podniecałam Shannonem.
ale to jego ciałko <333
łoł....
--
Brother, you are shortsighted, naive and starry-eyed, You are not the chosen one, this will be your demise
Previous Page123Next Page